Nocne przygody ze STOEN'em

Motto na dziś: Baby, when the lights go out...

01:50:47

Jest 27.04.2008, godzina 1:50 w nocy. Śpię sobie spokojnie, gdy budzi mnie charakterystyczny pisk UPSa. 4 razy, na 30 sekund. Zdarza się.

Sun Apr 27 01:50:47 CEST 2008  Power failure.
Sun Apr 27 01:50:53 CEST 2008  Running on UPS batteries.

Warto w tym miejscu dodać, że ok. 10 dni temu, UPS łaskawie zakomunikował, że jego bateria jest w słabym stanie (ma ok. 7 lat) i zasłużyła na wymianę. Jeszcze się do tego nie zabrałem, ale wydawało się, że trochę jeszcze powinna działać.

Mając tę świadomość, stwierdziłem, że należy wszystkie (sztuk 3) urządzenia wyłączyć, a przynajmniej, 2 największe pożeracze prądu. Niestety, tata wpadł na ten sam pomysł, i chciał wyłączyć swoje pudło, wyposażone w sporawy 19" CRT. A 19" CRT, jak na CRT przystało, w momencie włączania pobiera duuuży prąd. Prąd ten okazał się zbyt duży na skromne możliwości osłabionej baterii, i w obliczu przeciążenia, UPS postanowił zwinąć nóżki pod siebie, i wszystko uziemić. Tym prostym sposobem problem wyłączenia wszystkiego po kolei samoistnie się rozwiązał. ;-)

01:56:33

Nie pozostało zatem nic innego, niż... odpalić najmniejszy z komputerów (tj. Ultrę 5, to tam większość serwerów stoi, bez monitora itp) w ramach zimnego startu. Oczywiście zaśmigało, i nawet na tych rozładowanych do ledwo 40% pojemności bateriach sprzęt się ładnie uruchomił.

Apr 27 01:56:33 u5 genunix: [ID 540533 kern.notice] ^MSunOS Release 5.9 Version Generic_118558-39 64-bit
Apr 27 01:56:33 u5 genunix: [ID 943905 kern.notice] Copyright 1983-2003 Sun Microsystems, Inc.  All rights reserved.
Oznacza to, że już o 1:56 udało się odzyskać pewną funkcjonalność infrastruktury mikylie.eu .

Następnie rozpoczęto działania mające na celu przywrócenie dostaw energii elektrycznej. W tym celu, od godziny 1:56 usilnie dzwoniłem na ich głupi automatyczny system. Zajęło mi bite kilka minut, żeby przebić się przez automaty, do operatora. Tajny kod to "223". ;)

01:58:00

Niestety, początkowo miła operatorka stwierdziła, że oni uszkodzenia nie widzą, i że awaria jest wewnątrz budynku.

02:12:00

W związku z powyższym, złapałem za telefon do czegoś w stylu "pogotowie elektryczne spółdzielni". Tam udało mi się już za drugim telefonem obudzić ziomka. Nacinam się na pocztę głosową.

02:13:00

Ziomek wysłuchał mojej historii, i zdecydowanie próbował olać sprawę. Czyli teksty w stylu "a poco wam światło w środku nocy", i "to się rano naprawi"... Wtedy myślałem, że mnie szlag trafi, więc ziomkowi powiedziałem co myślę na temat awarii, po czym on zauważył, że się nie odczepię, więc on się zbiera, i zaraz przyjedzie...

Co więcej, uznał, że prawdopodobnie wywalił bezpiecznik dla całego budynku, który akurat jest w innej części niż ja jestem. W związku z tym nie ma jak się tam dostać, nawet nie można ludzi budzić, bo domofon też bez prądu nie działa. Tak czy siak, ziomek jest w drodze, a ja mam obczaić jak się dostać na inne klatki schodowe.

W tak zwanym międzyczasie, tata prowadził pertraktacje ze STOEN'em, aby przysłali ekipę, pomimo tego, że wydaje im się, że sieć energetyczna śmiga ładnie.

02:19:30

Udało się przekonać STOEN, że to oni powinni przysłać ekipę, aby obczaiła co się dzieje.

02:25:00

Po wymianie osiągnieć, kogo komu udało się ściągnąc do nas, postanawiam się przegrupować. Wracam do domu po narzędzia, i rozpoczynam atak na zamek na innej klatce schodowej.

02:40:00

Uzyskałem sprawność młodszego włamywacza, udało mi się włamać za domofon na 2 klatki schodowe, przy pomocy odpowiednio nagiętego noża. :-)

02:44:00

Dzwonie do ziomka, który jest w drodze, że dostęp do klatek schodowych został zapewniony. Chciałem też się upewnić, że ziomek nie poszedł spac.

02:46:00

Pojawia się ekipa STOEN'u. To już coś. Spora fura, kierowca + 2 elektryków. Taka konfiguracja daje spore szanse powodzenia. Zaczynamy snuć się za miłymi panami ze STOEN'u. Zwiedzamy rozdzielnię w budynku obok (takie duże pomieszczenie, gdzie się wchodzi). Bezpieczniki, tak koło 100A-400A. A kable, uhm, to takie płaskowniki 4cm. I ten słodki bzzzzzzz. Oczywiście full opcja, 3 fazy.

W ramach dalszych spacerów, odwiedzamy też 2 skrzynki rozdzielcze na moim budynku. Obie to 3 zestawy po 3 bezpieczniki 100A-120A. Przypuszczalnie dla każdej z faz. Potem dalsza wycieczka piesza, do budynku, który już jest bezpośrednio podłączony z rozdzielną średniego napięcia.

03:21:00

Będąc w tej dalszej podstacji, koniec mocy w bateriach. Ultra zdycha. No ok. Z jakiś 40% baterii wytrzymaliśmy ok. 1 godzinę i 20 minut. Nie jest źle.

W podstacji dokonała się magia, i mój budynek został przepięty na inną linię. Potem jeszcze spacer powrotny, i włożenie bezpieczników w skrzynce na budynku. Nie obyło się bez spektakularnej iskry. ;-)

Ziomy ze STOEN'u stwierdzili, że awaria wynika z uszkodzenia fizycznego jednego z kabli, ale na wszystkich 3 fazach, dochodzącego do mojego budynku. Dobrze, że budynek ma 2 takie... Chwilowo działamy na zapasowym. Termin naprawy kabla głównego nie jest jeszcze znany.

03:35:43

I znowu już jesteśmy online.

Apr 27 03:35:43 u5 genunix: [ID 540533 kern.notice] ^MSunOS Release 5.9 Version Generic_118558-39 64-bit
Apr 27 03:35:43 u5 genunix: [ID 943905 kern.notice] Copyright 1983-2003 Sun Microsystems, Inc.  All rights reserved.


Wnioski praktycznie:

Wnioski niepraktyczne:

Podsumowując. Cała przerwa w zasilaniu trwała ok. 1h 40m. W tym czasie downtime podstawowego (z zewnątrz) serwera nie przekroczył 20 minut.

WIĘCEJ MOCY!
--MiKylie, To słoneczko nigdy nie zachodzi... GG# 292433, Powrot